875
Po kliknięciu w obrazek można obejrzeć go w większym rozmiarze
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze do grafiki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze do grafiki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 listopada 2018
niedziela, 28 października 2018
Jesień
865
modelka- https://www.deviantart.com/cathleentarawhiti/art/Danielle-umbrella-13-379765937
ogląda się przez ramię już pełna tęsknoty
jeszcze unosi wiatrem liści karuzelę
każdy liść leci lekko w powietrzu jak motyl
a pózniej jak dywan cenny pod stopy się ściele
jeszcze na odchodnym kołysankę śpiewa
przeczuwając martwą i najcichszą porę
zasłuchane kłonią się zmęczone drzewa
trzaskają gałązki zdjęte niepokojem
ciągle jest miodowo pachnąco złociście
lecz ptaki uciekają w bezpieczniejsze strony
ciągle jeszcze lecą z wiatrem złote liście
kończy się czas jesienny chłodem naznaczony
autor-babulka
poniedziałek, 19 grudnia 2016
Adwentowa pastorałka
752
Adwentowa pastorałka
grudniowa noc jest ciemna
grudniowa noc jest zimna
gdzieś na horyzoncie
gwiazda się poczyna
jak co roku wschodzi
na zenicie nieba
by ciemność rozjaśnić
kolędą rozśpiewać
(a na ziemi tyle smutku prosi o nadzieję
wszystkie drogi znów prowadzą prosto do Betlejem,
a na ziemi tyle zgiełku,hałasu i wrzenia
tłum się kłębi, i tratuje w żądzy odkupienia,
tyle złota i purpury, kadzidła, brokatu
głośno wyśpiewują chóry hymn niebu i światu
dziecko Boga jest maleńkie i takie bezbronne
na co mu wspaniałe pieśni i hołdy koronne
na co mu lśniące klejnoty i bogate dary
on miłości potrzebuje nie cennej ofiary)
grudniowa noc jest zimna
gdzieś na horyzoncie
gwiazda się poczyna
jak co roku wschodzi
na zenicie nieba
by ciemność rozjaśnić
kolędą rozśpiewać
(a na ziemi tyle smutku prosi o nadzieję
wszystkie drogi znów prowadzą prosto do Betlejem,
a na ziemi tyle zgiełku,hałasu i wrzenia
tłum się kłębi, i tratuje w żądzy odkupienia,
tyle złota i purpury, kadzidła, brokatu
głośno wyśpiewują chóry hymn niebu i światu
dziecko Boga jest maleńkie i takie bezbronne
na co mu wspaniałe pieśni i hołdy koronne
na co mu lśniące klejnoty i bogate dary
on miłości potrzebuje nie cennej ofiary)
autor- babulka
wtorek, 8 listopada 2016
deszczowy dzień
737
w naszym parku
samotne drzewa
oblepione wilgocią i chłodem
pośród mgły wiszącej my…
jak bardzo blisko jesteś
pod parasolem twojej miłości
kołyszę się w bezpiecznych ramionach
spoglądając w zapłakaną twarz nieba
zmęczony świat
mieni się w kroplach deszczu
czeka cierpliwie na słońce
byśmy mogli przejść po tęczy.
auotr: Inspiracja
środa, 21 października 2015
Przyszła jesień
771
"Idę.... "
idę przed siebie
z kawałkiem nieba
które ciemnością
okryło drogi szmat
w szum nocy wsłuchana
czuję jak w sercu
bije szybkie migotanie
przeżytych lat
marzenia jak liście
pospadały w ciemny las
więc idę oświetlając
ten ciężki życia czas...
z kawałkiem nieba
które ciemnością
okryło drogi szmat
w szum nocy wsłuchana
czuję jak w sercu
bije szybkie migotanie
przeżytych lat
marzenia jak liście
pospadały w ciemny las
więc idę oświetlając
ten ciężki życia czas...
autor-Inspiracja
***
autor- Barbusia
***
Dzień chłodny przeminął. Zmierzchać już zaczyna.
Na spacer wyrusza jesienna dziewczyna
z latarenką w dłoni, która lśniąc srebrzyście,
rozświetla mgły szare i opadłe liście.
Przezornie zabrała parasol ze sobą
i powoli kroczy wąską, leśną drogą.
Wiatr przysiadł cichutko na gałęzi drzewa -
jesienna dziewczyna tęskną piosnkę śpiewa
o złocie i brązie, czerwieni, o ptakach.
Lecie, co odeszło. O wędrownych szlakach.
Nuci o kasztanach, zielonych żołędziach.
To jej pora roku - barwna, pełna szczęścia.
Październik zdumiony, słucha słów z uwagą.
Jesienna dziewczyna sprawiła mu radość
uśmiechem na twarzy w senny, wczesny wieczór.
Wiatr poruszył drzewem. Liście, liście lecą...
25 października 2015 r.
Na spacer wyrusza jesienna dziewczyna
z latarenką w dłoni, która lśniąc srebrzyście,
rozświetla mgły szare i opadłe liście.
Przezornie zabrała parasol ze sobą
i powoli kroczy wąską, leśną drogą.
Wiatr przysiadł cichutko na gałęzi drzewa -
jesienna dziewczyna tęskną piosnkę śpiewa
o złocie i brązie, czerwieni, o ptakach.
Lecie, co odeszło. O wędrownych szlakach.
Nuci o kasztanach, zielonych żołędziach.
To jej pora roku - barwna, pełna szczęścia.
Październik zdumiony, słucha słów z uwagą.
Jesienna dziewczyna sprawiła mu radość
uśmiechem na twarzy w senny, wczesny wieczór.
Wiatr poruszył drzewem. Liście, liście lecą...
25 października 2015 r.
***
polna dróżka a na niej
dziewczę cudnej urody
osłonięta parasolem
od brzydkiej pogody
dziewczę cudnej urody
osłonięta parasolem
od brzydkiej pogody
autor-elf
***
Kogo mi przypomina ta jesienna dziewczyna...
Co po parku alejkami spaceruje i na werandzie fotel okupuje...
Tam papieroska wypali i wgląda kogoś w oddali...
Kto w odwiedziny do niej maszeruje,aż serce sie jej raduje...
Co po parku alejkami spaceruje i na werandzie fotel okupuje...
Tam papieroska wypali i wgląda kogoś w oddali...
Kto w odwiedziny do niej maszeruje,aż serce sie jej raduje...
autor-MOTYLEK
wtorek, 5 maja 2015
W parku nadziei
754
Wczoraj spotkała mnie miła niespodzianka .
Mgiełka napisała piękny wiersz do mojej grafiki.
Dziękuje mgiełko
ławka wspomnień zatrzymała ciepło
tamtych dni
wiatr kołysze drzewa tworząc
barwny kobierzec
krople deszczu wystukują
smutną melodię
myśli nostalgiczne schowały się pod parasol
malując obrazy złocistej jesieni
i niebo w kolorze szaroniebieskim
kolejne dni wypełnię tęsknotą
w parku nadziei opadł
ostatni liść
tamtych dni
wiatr kołysze drzewa tworząc
barwny kobierzec
krople deszczu wystukują
smutną melodię
myśli nostalgiczne schowały się pod parasol
malując obrazy złocistej jesieni
i niebo w kolorze szaroniebieskim
kolejne dni wypełnię tęsknotą
w parku nadziei opadł
ostatni liść
poniedziałek, 4 maja 2015
Księżyc na uwięzi
753
materiały
http://www.deviantart.com/art/Hohenzollern-1-58092815
Piękny wiersz do tej grafiki napisała Barbusia
Srebrny balonik
Gdy nocną porą czas wolniej płynie,
a świat, co pędził w ciszy zamiera,
budzi się w duszy mała dziewczynka,
która niezwykłe miała marzenia.
Chciała wędrować nieznaną drogą
pośród obłoków i gwiazdek srebrnych.
Chciała na sznurku trzymać balonik,
który przyświeca jak księżyc w pełni.
Odnaleźć zamek o czterech wieżach,
w oknach którego błyszczą światełka.
Na boso kroczyć z radością w sercu,
w bajkowym świecie, w krainie szczęścia.
23 maja 2015 r.
Piękny wiersz do tej grafiki napisała Barbusia
Srebrny balonik
Gdy nocną porą czas wolniej płynie,
a świat, co pędził w ciszy zamiera,
budzi się w duszy mała dziewczynka,
która niezwykłe miała marzenia.
Chciała wędrować nieznaną drogą
pośród obłoków i gwiazdek srebrnych.
Chciała na sznurku trzymać balonik,
który przyświeca jak księżyc w pełni.
Odnaleźć zamek o czterech wieżach,
w oknach którego błyszczą światełka.
Na boso kroczyć z radością w sercu,
w bajkowym świecie, w krainie szczęścia.
23 maja 2015 r.
piątek, 6 września 2013
Ucieczka
629
sen....
sen przysiadł na poduszce
by spojrzeć w moje oczy
jak w lustro.. ....
w myślach topnieją płatki śniegu...
zawirowałam
w obłoku zimna
zziebnięta
otulam się ciepłą myślą
która
w twej dłoni wyciągniętej
gdzieś wysoko
i nie mogę uchwycić
tego ciepła
i tej miłości
co z serca do mnie
od Ciebie....
postaraj się
złapać mnie w locie
kiedy uniosę się do Ciebie........
a sen.......
patrzy w moje
szklane oczy.
autor-inspiracja
sen przysiadł na poduszce
by spojrzeć w moje oczy
jak w lustro.. ....
w myślach topnieją płatki śniegu...
zawirowałam
w obłoku zimna
zziebnięta
otulam się ciepłą myślą
która
w twej dłoni wyciągniętej
gdzieś wysoko
i nie mogę uchwycić
tego ciepła
i tej miłości
co z serca do mnie
od Ciebie....
postaraj się
złapać mnie w locie
kiedy uniosę się do Ciebie........
a sen.......
patrzy w moje
szklane oczy.
autor-inspiracja
wtorek, 19 marca 2013
W krainie czarów
580
wielki mag,mądry alchemik co chce ołów w złoto zmienić
mieszka sam na krańcach świata tam gdzie czas swój warkocz splata,
stare księgi w dzień studiuje, w noc odprawia rytuały
stapia,miesza,transmutuje nie ustając przez rok cały
lecz raz w roku nocą ciemną zakłada szatę tajemną
szata to niezwykła wielce- bo odmładza jego serce
ponad czasem go przenosi, gdzieś w nieznane całkiem strony
siwe włosy wiatr unosi, znika starzec pochylony
chłopiec w szatę przyodziany po ulicach dziarsko chodzi
roześmiany,rozczochrany niecierpliwy-jak to młodzi
czasem spotyka dziewczynę o płochym,zalotnym spojrzeniu
osacza ja jak zwierzynę gdzieś w pustym, odludnym cieniu
mówi jej:
- moje złoto! spójrz jak się księżyc rozjaśnił
chciałbym cię tylko dotknąć jak w snach lub wyobrażni
nie opieraj się miła nie broń i nie uciekaj
noc nam się rozmarzyła a więc i ty nie zwlekaj
zostań tu ze mną, nie odchodż tylko mnie miła dotknij
będzie nam słodko,tak słodko i nie będziemy samotni
a rankiem szatę narzucę by zniknąć na końcu świata
może za rok powrócę bo czas się jak warkocz splata
***
rankiem odszedł przez rok cały
zgłębiać kruche ksiąg annały
żeby znowu w lata szczycie
smakować zwyczajne życie....
autor- babulka
poniedziałek, 4 marca 2013
Wiersz do grafiki
Białym puchem zima
pięknie ziemie otuliła
a ławeczka w śnie zimowym
o lecie wciąż śniła...
pięknie ziemie otuliła
a ławeczka w śnie zimowym
o lecie wciąż śniła...
Autor-perlista
środa, 20 lutego 2013
Mary Poppins
Odlecę z wiatrem, jak Mary Poppins.
Duży parasol uchwycę w dłonie.
W dali zostanie świat smutny, szary;
codzienność, która w problemach tonie.
Odlecę z wiatrem i już nie wrócę.
Odnajdę nowe, szczęśliwsze miejsce,
gdzie zawsze świeci na niebie słońce
wśród trawy grają na skrzypcach świerszcze.
Odlecę z wiatrem. Cóż, niemożliwe.
Życie to nie jest bajka, opowieść.
Lecz kiedy czasem zamykam oczy,
dziwne pomysły wirują w głowie.
Duży parasol uchwycę w dłonie.
W dali zostanie świat smutny, szary;
codzienność, która w problemach tonie.
Odlecę z wiatrem i już nie wrócę.
Odnajdę nowe, szczęśliwsze miejsce,
gdzie zawsze świeci na niebie słońce
wśród trawy grają na skrzypcach świerszcze.
Odlecę z wiatrem. Cóż, niemożliwe.
Życie to nie jest bajka, opowieść.
Lecz kiedy czasem zamykam oczy,
dziwne pomysły wirują w głowie.
autorką tego pięknego wiersza jest Barbusia
Napisany do mojej grafiki
Odlecę z wiatrem, ale powrócę
gdy zajaśnieje na niebie słońce
kiedy w ogródku róże zakwitną
albo liliowe kiście pachnące.
Wtedy ty przyjdziesz mokry od rosy
z naręczem kwiatów rwanych o świcie
przygładzisz dłonią zmierzwione włosy
i cicho szepniesz - pora na życie.
gdy zajaśnieje na niebie słońce
kiedy w ogródku róże zakwitną
albo liliowe kiście pachnące.
Wtedy ty przyjdziesz mokry od rosy
z naręczem kwiatów rwanych o świcie
przygładzisz dłonią zmierzwione włosy
i cicho szepniesz - pora na życie.
autor Honoratka
wtorek, 20 listopada 2012
Spojrzenie
527
Przychodzi czasem szara godzina -
myśli szybują w odległą przestrzeń.
Powracam wtedy do chwil minionych,
gdy byłaś przy mnie, a z tobą - szczęście.
Przyszłaś wraz z wiosną, z bukietem fiołków.
Śmiech twój rozbrzmiewał latem po lesie.
Myślałem - Będziesz moją śnieżynką,
lecz ty odeszłaś nim minął wrzesień.
Przeszłość nie wróci. Czasu nie cofnę.
Cóż, pozostałaś serca wspomnieniem.
Wiatr w pustym parku znów strąca liście.
W ich deszczu widzę twoje spojrzenie.
19 listopada 2012 r.
Autorką tego pięknego wiersza jest Barbusia
Zainspirował ja mój obrazek
poniedziałek, 1 października 2012
Deszczowy dzień
504
Uśmiech w kroplach deszczu...
~~~~~~~~~~~~~~
W kroplach deszczu stałeś,
Pod osłoną nieba,
Mrok się już przekradał,
Pomiędzy drzewami,
A błękit przymglony,
Nadchodzącą burzą,
Przecinały błyski,
I ciszę przerwały.
Księżyc zerknął, potem,
Zniknął za chmurami,
By podziwiać piękno,
Wyjątkowej chwili,
Blask srebrzysty odbił,
W namiętnym spojrzeniu,
Tyś w uśmiechu słodkim,
Usta swe rozchylił.
Czekałam w bezruchu,
Jak zaczarowana,
Szelest liści słysząc
Pomiędzy kroplami,
Włosy wiatr rozwiewał,
Jak do snu kołysząc,
Wszystko trwać przestało
Cały świat mój zamilkł.
Nawet nie marzyłam ,
O takim spojrzeniu,
Ani o uśmiechu,
Co serce ukoi,
Może kiedyś dłonie
W uścisku się splotą,
Radość znów zabłyśnie
W smutnym sercu moim...
26.08.2012.(TAMISS)
-----------------
a deszcz padał i świat blady w bledszy jeszcze zmieniał
bledły płonące liście,szarzały wspomnienia
w dali mokły drzewa domy i ulice
pod mokrymi mgłami park w deszczu jesieniał...
czemu odjechałeś? cóż to jest spojrzenie
ciepły dotyk,uśmiech co serce rozgrzewa?
zobacz zostawiłeś po sobie marzenie
i ten deszcz jesienny ,który w liściach śpiewa
(Babulka )
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Nic straconego
wiersz Honoratki do mojej grafiki
Może kiedyś wrócę do dawnej miłości
ptakiem srebrnoskrzydłym polecę do ciebie
noce twe wypełnię subtelną czułością
powrócę na pewno ... lecz ty o tym nie wiesz.
Zaczaruję słowa by tchnęły miłością
garść słodziutkich malin do ust twoich podam
zespolone ciała gorące bliskością
na ołtarzu pragnień dziś w ofierze składam.
Wszystkie dni stracone powrócą od nowa
i księżyc na niebie zaświeci nam złoty
zagrają nam świerszcze słodką bossa novę
muszę tam powrócić ... bo umrę z tęsknoty.
czerwiec 2012 Honoratka
ptakiem srebrnoskrzydłym polecę do ciebie
noce twe wypełnię subtelną czułością
powrócę na pewno ... lecz ty o tym nie wiesz.
Zaczaruję słowa by tchnęły miłością
garść słodziutkich malin do ust twoich podam
zespolone ciała gorące bliskością
na ołtarzu pragnień dziś w ofierze składam.
Wszystkie dni stracone powrócą od nowa
i księżyc na niebie zaświeci nam złoty
zagrają nam świerszcze słodką bossa novę
muszę tam powrócić ... bo umrę z tęsknoty.
czerwiec 2012 Honoratka
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
motyle
419
Błękitny wir
i nie wyciągniesz do mnie nawet dłoni
która mogłabym ująć żeby się uchwycić
na szerokiego nieba zachmurzonej toni?
niezgłębione jest dalej to co się wydarzy
gdzieś zapisano przyszłość i zapis zaginął
bez sensu o przeszłości nieustannie marzyć
a więc tonę we wzburzonym wysokim błękicie
czas mnie wciąga w głębiny wirem niespokojnym
co z tego,że wiem dobrze ze to płynie życie
strumień niedorzeczny,szarpiący,upojny
która mogłabym ująć żeby się uchwycić
na szerokiego nieba zachmurzonej toni?
niezgłębione jest dalej to co się wydarzy
gdzieś zapisano przyszłość i zapis zaginął
bez sensu o przeszłości nieustannie marzyć
a więc tonę we wzburzonym wysokim błękicie
czas mnie wciąga w głębiny wirem niespokojnym
co z tego,że wiem dobrze ze to płynie życie
strumień niedorzeczny,szarpiący,upojny
autor-babulka
Wirujmy więc dalej ... w błękicie
Byłeś motylem na kwiecistej łące
i perłą rosy srebrzystej
zachodem słońca byłeś na dobranoc
na wierzbie drgającym listkiem.
Byłeś iskierką zamkniętą w uśmiechu
i pączkiem szkarłatnej róży
pachnącym chlebem w dojrzałych kłosach
promieniem słońca po burzy.
To wszystko było, przeszło, minęło
jak nagle urwany akord
zamarła przestrzeń, nawet nie drgnęła
jak świat rozbity przez atom.
Dziś nie wyciągniesz do mnie nawet dłoni
w błękitach skryty na zawsze
i w niezgłębionej zanurzony toni
w wir uleciałeś dmuchawcem.
i perłą rosy srebrzystej
zachodem słońca byłeś na dobranoc
na wierzbie drgającym listkiem.
Byłeś iskierką zamkniętą w uśmiechu
i pączkiem szkarłatnej róży
pachnącym chlebem w dojrzałych kłosach
promieniem słońca po burzy.
To wszystko było, przeszło, minęło
jak nagle urwany akord
zamarła przestrzeń, nawet nie drgnęła
jak świat rozbity przez atom.
Dziś nie wyciągniesz do mnie nawet dłoni
w błękitach skryty na zawsze
i w niezgłębionej zanurzony toni
w wir uleciałeś dmuchawcem.
autor-Honoratka
Subskrybuj:
Posty (Atom)














